Policjanci nie poniosą odpowiedzialności karnej po skandalu w samochodzie służbowym

Dwóch policjantów, którzy zostali sfilmowani podczas czynności intymnych w samochodzie służbowym w strefie przemysłowej Aradippou, nie poniesie odpowiedzialności karnej. Policja ogłosiła to w czwartek.
Według organów ścigania zarówno postępowanie karne, jak i dyscyplinarne zostało już zakończone. Dział prawny podjął decyzję o niewnoszeniu oskarżeń karnych wobec funkcjonariuszy. Jednak wobec nich wszczęto postępowanie dyscyplinarne, a obaj pozostają zawieszeni w obowiązkach.
Incydent miał miejsce w czerwcu ubiegłego roku. Przypadkowy świadek nagrał zdarzenie na terenie rolniczym w pobliżu Aradippou i opublikował wideo w internecie, gdzie szybko stało się viralowe. Policja potwierdziła, że jeden z funkcjonariuszy był w służbie i korzystał z samochodu służbowego.
Z polecenia komendanta policji zawieszenie obu funkcjonariuszy zostało przedłużone do zakończenia postępowania dyscyplinarnego. Komisja rozpatrująca sprawę składa się z starszego funkcjonariusza policji i dwóch przedstawicieli działu prawnego.
Władze nie ujawniają dokładnego brzmienia zarzutów, ale wiadomo, że obaj są oskarżeni o niewłaściwe zachowanie, a funkcjonariusz będący na służbie także o niewłaściwe wykonywanie obowiązków. W przypadku uznania ich za winnych grozi im zwolnienie.
Do zakończenia rozpraw obaj policjanci pozostają zawieszeni w obowiązkach.

