Christodoulides o NATO i obronności UE: Cypr deklaruje gotowość na nowe warunki bezpieczeństwa

Wystąpienie prezydenta Cypru Nikosa Christodoulidesa na konferencji obronnej DEFEA w Atenach stało się okazją do dyskusji o przyszłości polityki obronnej UE i ewentualnym zbliżeniu Cypru z NATO. Nie zgodził się on ze stanowiskiem sekretarza generalnego NATO Marka Rutte o krytycznej zależności Europy od USA, stwierdzając, że UE posiada zasoby i wolę polityczną do samodzielnego rozwijania obronności. Według niego bardziej niezależna Unia Europejska stanie się „silnym sojusznikiem” NATO, jednak bez inwestycji w obronność pozostaje zależna.
Christodoulides podkreślił, że UE już zwiększa mobilność wojskową i upraszcza mechanizmy rozmieszczania sił, a także promuje programy finansowania obronności, w tym SAFE, w ramach którego Cypr Południowy może otrzymać do 1,2 mld euro. Zauważył również wzrost sektora obronnego wyspy, w którym działa około 30 firm aktywnie uczestniczących w programach europejskich. Na zakończenie stwierdził, że Cypr, „znajdujący się pod turecką okupacją wojskową”, szczególnie dotkliwie rozumie znaczenie bezpieczeństwa i obrony.
Na ile realistyczne jest przystąpienie Cypru do NATO
Mimo deklaracji politycznych o „gotowości po stworzeniu odpowiednich warunków”, przystąpienie Cypru do NATO w najbliższej perspektywie wydaje się mało prawdopodobne. Główną przeszkodą pozostaje nierozwiązany konflikt cypryjski oraz brak zgody Turcji, która jest członkiem NATO i blokuje takie kroki. Ponadto formalne przystąpienie wymaga konsensusu wszystkich państw sojuszu, co w obecnych warunkach geopolitycznych jest praktycznie nieosiągalne.
Możesz być zainteresowanym także tym:
- W szpitalu w Pafos tymczasowo zamknięto zakład patomorfologii z powodu awarii lodówek
- EBC ostrzegł Europę przed utrzymującą się inflacją w związku z kryzysem na Bliskim Wschodzie
- Cypryjski sektor inwestycyjny nadal rośnie: aktywa przekroczyły 8,1 mld euro
- Cypr i Indie ogłosiły nowy etap strategicznego partnerstwa
- Turecka Republika Cypru Północnego przygotowuje „projekt stulecia”: gazociąg z Turcji wyceniono na 700 mln dolarów

